czwartek, 29 lutego 1996

Cień nocy

 

 

Dzień jest dla ciszy, ale noc jest dla słów.

Słowa w świetle się cofają, w ciemności unoszą się coraz wyżej.

Kiedy niebo już blaknie, unoszą się tak szybko, że dławię się nimi.

Kiedy ptaki milkną, krzyczą na papierze.

Więc piszę, kiedy śnisz, szybko, zanim się obudzisz.

Wersy i słowa tryskają jak szmer z lodowatego źródła.

Kiedy słońce jest wysoko, odpoczywają w jaskini ukrytej dla mnie.

W tych wilgotnych ścianach mieszkają godzinami, dojrzewają, rosną i dzielą się.

Wystarczy podmuch wiatru a znikają z mojego pola widzenia.

A potem pojawia się światło – cień szeptu unoszący się w powietrzu – i wyłączam lampę.

Bo noc jest dla słów, ale dzień jest dla ciszy.

 

___________________________________
Jan. Miro.
29 19
02 96