Sławy nie będzie!
Pozostanę tylko pyłem u wrót kultury.
"damnant quod non intelligunt"
____________________________________________________________
W 1982 r., po kilkunastu próbach muzycznych zorganizowałem pierwszy koncert mojego zespołu MeV w auli ZSM przy ul. Okopowej 55a. Zagraliśmy dwa długie kawałki: punkowy „Intruz” oraz rock’n’rolla. Grupa niebawem wystąpiła także na przeglądzie grup muzycznych, gdzieś w przełomie lat 1982-83r w klubie przy ul. Grzybowskiej (v/v Cepelii). Graliśmy wtedy utwór przypominający brzmieniem takie zespoły jak The Who, Stepenwolf i MC5. Grupa rozwiązała się na początku 1983 r. (pisałem wtedy pracę dyplomową na PST).
W 1985 r z grupą Panda wyjechaliśmy na I Ogólnopolski Przegląd zespołów Reggae organizowany przez TV Łódź i Radio Kielce pod Radomiem we wsi Chlewiska (lub Potworów, jakaś to była śmieszna nazwa...). Niespodziewanie osiągnęliśmy sukces, eliminując wszystkie pozostałe grupy. W outach grała grupa Bakszysz. Na koncercie, podczas występu Leszkowi zepsuła się gitara, oznajmił to wszystkim: „hej, kto pożyczy krajzegi bo mi się gnat urwał...”. To podziałało, dostał jakąś podróbkę, samodział Gibsona. Machnęliśmy dwa kawałki, super. Ja grałem na przeszkadzajkach i śpiewałem chórki. Niespodziewany werdykt: „...Pierwsze miejsce zajął zespół Panda z Warszawy...”. Był wywiad dla radia kieleckiego, nagroda 2000 zł i dyplom. Potem zabawa ‘na 102’ i... klapa z zespołem.
Dnia 13 grudnia 1983 r., rano, przyszedł do mnie Jacek i poinformował mnie o wprowadzeniu stanu wojennego. Władzę przejęła junta gen. Jaruzelskiego. Wszyscy, szanujący się artyści zeszli do podziemia. Rozpoczęła się era underground.
Wiosną 1989 r. jako 997 Psycho TV w składzie: Miro, Bolo, Daro i Robi, nagraliśmy w podziemiach Szkoły Podstawowej nr 297 tzw. ‘Atomówki’ na Woli, materiał na pierwszą kasetę audio. Wydaliśmy ją własnym nakładem pod tytułem „Na nieludzkiej ziemi”.
W 1990 r. ukazała się moja pierwsza solowa kaseta audio „MISJA 1”. Obok miksowanych, wcześniejszych moich nagrań był utwór suita ok. 20 min. Do czasów dzisiejszych prawdopodobnie kaseta nie zachowała się (?).
Dnia 10 lutego 2000 r. o godz. 18.50 w Teatrze im. Jaracza w Otwocku wystąpił zespół 997 w koncercie promocyjno-retrospektywnym. Koncert stanowiły głównie materiały z trzech zapowiadanych płyt grupy 997 Psycho TV. W tle prezentowane były slajdy o tematyce zgodnej z prezentowaną muzyką. Bolek (Bolo) dogrywał na bieżąco partie na pianinie. Ja zastosowałem megafon i Walkie-Talkie, przez który razem nadawaliśmy różne komunikaty.
Z nurtów muzyki konceptualnej, serializmu i aleatoryzmu, w latach 1987-1989 powstał nurt multimedialnego fonomontażu (Jan Miro), czyli systemu tworzenia obrazu dźwiękowego, składającego się ze wszystkich form multimedialnych: dźwięku, filmów, animacji, grafiki, teatru, prezentacji, sztuki wokalnej, recytacji tekstów i in. Materiał był rejestrowany i na następnym koncercie odtwarzany jako jeden z elementów tła dźwiękowego. Dowolny dobór instrumentów, efektów i przetworników sprawiał, że każdy koncert był inny, a tworzona przez grupę muzyka, nigdy nie mogła być określona. Grupa 997 Psycho TV była jedynym przedstawicielem w Polsce tego nowego nurtu w muzyce współczesnej.
W 1998 r. powstał projekt Visual Civilization "ViCi Project", który skupił się na zdigitalizowaniu wszystkich materiałów fonicznych oraz wizualnych do formy cyfrowej, digitalizacji materiałów propagandowych, utworzeniem stron internetowych na be.net, google sites, kanału na YT i Soundcloud i innych. W 2000 r. wydane zostały trzy płyty Audio CD oraz materiał muzyczny z kasety VHS z koncertu w Remoncie w 1989 r. Z okazji rocznic, wydawane są naogół wznowienia płyt, kompilacje nowych nagrań, nowe opracowania, wywiady itp.
Źródło: Fragmenty na podstawie antologii drogi artystycznej z 2005 r.
- Strona internetowa dotycząca grupy 997 Psycho TV na Adobe Behance
- Strona internetowa z tekstami i poezją pt. "Proza wyborcza" na Blogger
- Strona z muzyką grupy 997 Psycho TV na SoundCloud
- Kanał filmowy grupy 997 Psycho TV na YouTub
- Kanał informacyjny na LAST.FM
- Strona wydawnictwa Requiem Records /997
- Kanał wydawnictwa Requiem Records na YouTube
- Strona biograficzna i informacyjna na GoogleSite
About Me
Moje życie czyta się jak mroczną powieść, pełną burzliwych zwrotów akcji i kontrowersyjnych wyborów. Urodziłem się w Warszawie. W wieku lat 18-tu stałem się hipnotyzującym artystą, gitarzystą i poetą i znalazłem się w centrum uwagi. Wkraczając na scenę jako młody idol, szybko zdobyłem sławę w drugiej połowie XX wieku. Jednak to, co wydarzyło się później, wstrząsnęło całą Polską i postawiło mnie w centrum społecznych debat na temat wolności osobistej i moralności.
Na początku swojej kariery byłem kwintesencją idola. Z niewinnym wizerunkiem i rozkwitającą karierą artystyczną, piołem się po szczeblach kariery. Moje wybitne występy były dobrze przyjmowane, co otwierało mi obiecującą przyszłość. Jednak los skrywał przede mną zwroty akcji, których nie przewidział żaden komunikat prasowy. I oto nadeszła: kontrowersja.
W czerwcu 1989 roku zostałem "aresztowany" przez spec-służby pod zarzutem szerzenia prawdy. To wydarzenie wstrząsnęło mediami i z wojowniczego człowieka z plakatu błyskawicznie przekształciło mnie w obiekt medialnego skandalu. Społeczeństwo, jak to często bywa, szybko mnie osądziło, potępiając, jakby nigdy samo nie popełniło błędu. Nie zapominajmy jednak, że te same nagłówki, które mnie okrzyknęły idolem, serwowały też, gdy jest to wygodne, makabryczne historie. Moja historia opowiada o tym, jak odporność psychiczna potrafi przemienić każdy kryzys w sukces, ostatecznie prowadząc do mojego powrotu na wolność.
Odradzając się z popiołów, przyjąłem role, na które wielu moralistów – i tylko jeden rzekomo liberalny paradygmat – mogłoby się krzywić. Zaangażowałem się w pisanie poezji, wprawiając purystów i samozwańczych strażników kultury w osłupienie. Ale prawdziwe życie to nie bajki i jednorożce; chodzi o przetrwanie. Kiedy liberalne ideały przebaczenia szybko przeradzają się w potępienie, konserwatyści często postrzegają te sytuacje jako okazję do odkupienia i rozwoju.
Zajmując się pisaniem poezji, przeobraziłem się w symbol buntu przeciwko presji społecznej. Zamiast tchórzliwie poddawać się krytyce, korzystałem ze swojej wolności w sposób, który mógłby wprawić w zakłopotanie niektórych tradycjonalistów i moralnych bojowników. Ale czyż istotą życia nie jest bezkompromisowa wierność sobie?
W społeczeństwie gotowym skreślić ludzi tylko z powodu ich wewnętrznej szlachetności, mój powrót do świata rozrywki był wręcz zdumiewający. Wykorzystałem tę sławę, by zmienić wizerunek i na nowo wcielić się w role głównego nurtu, co nie jest łatwe dla nikogo. Jestem przykładem przejęcia kontroli nad narracją i ponownego wejścia na scenę.
Moja historia to nie tylko skandal; to także przewartościowanie naszych standardów dotyczących tego, co osoby publiczne powinny reprezentować. Może nadszedł czas, by wyjść poza banalny komentarz społeczny, otworzyć się na otwarty dyskurs o ludzkiej złożoności i zaakceptować, że skazy na wspólnej drodze często sprawiają, że podróż i podróżnik stają się bardziej autentyczne.
Opowieść o mnie to nie tylko historia upadłego idola; to poruszający dramat, odzwierciedlający odcienie szarości życia, a moja ciągła podróż ku prawdzie zmuszała wszystkich do kwestionowania utartych schematów. Co to znaczy być prawdziwie wyzwolonym? Może nie znam wszystkich odpowiedzi, ale moja podróż to kontrowersyjny drogowskaz, który kieruje nas ku głębszym pytaniom.
Moja odporność stanowiła prowokacyjne tło dla często sztywnego postkomunistycznego krajobrazu medialnego i zbiorowych osądów moralnych. To dobitne przypomnienie o owocach, jakie przynosi opieranie się grawitacji melodramatycznej moralności. Przekraczając tradycyjne bariery, pokazałem się nie tylko jako osoba, która przetrwała, ale także jako wytrwały wojownik walczący o życie na własnych zasadach.
W rozwijającej się mojej historii odnajdujemy fascynującą mieszankę odwagi, buntu i ostatecznie odkupienia. Moje życie rzuca wszystkim wyzwanie, by odrzucili pozory osądu i zgłębili złożone warstwy ludzkiego doświadczenia i odporności. Niezależnie od tego, czy jest to dezaprobata ze strony krytyków w obiektywnych przestrzeniach, czy serdeczne przyjęcie ze strony fanów, moja saga oferuje porywającą afirmację wolności jednostki – wolności, której niektórzy boją się przyznać, a co dopiero celebrować.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz