piątek, 11 listopada 2022

Nieznani Sprawcy

 



Poruszają się na skraju, gdzie kroki milkną w cieniu,
 drobni jak plotka, cisi jak stary zawias w drzwiach;
 ich podpis jak popiół, o nieznanym imieniu,
 alibi czerpie z fikcji, gdzie ucieka światła strach.

Już o świcie handlują sekretem zmian,
 składają dzień w kieszeń pełną cichych wątpliwości;
 nie zostawiają śladów dla czujnego oka, ani plam,
 tylko posmak rzeczy, co wymknęły się z rzeczywistości.

Plączą kable, szepczą tajemnice przez próg,
 piszą pytania w kurzu, gdzie leżały kości;
 składają słowa, co trzymały nas jak głód,
 przechowują mapy cichych niedostatków i złości.

Gdy zdjęcie pamięta ciężar czyjejś twarzy, łamiąc blask,
 zapisuje pęknięcie, a nie imię do odzyskania;
 rysując kontury, które znów zamknie
czas,
 mówią półprawdy, bez potrzeby zidentyfikowania.

Może to głód, może strach — motywów twardy cień,
 księga wypadków - zbiór już do badań oddany;
 może to ten, który nie chce mieszkać w jasny dzień,
 albo motyw z papieru, co nigdy nie został zbadany.

Szukamy kształtu w pustce, w negatywie dnia,
 kreślimy portrety z fikcji i zabarwiamy je kitem;
 a podejrzani widoczni, w świetle blasku ognia,
 nikną jak ślady na mchu, i znikają przed świtem.

Zostaw ich — niech znikają z naszych dróg,
 bo kradną hałas świata, by dać nam domową ciszę;
 ich nieobecność tli się jak miedziany, skryty próg,
 pokój już zbadany, obraz zapisuje się na kliszę.

Na sali skazany milczeć będzie przed werdyktem,
 ławy przysięgłych nie zgodzą się co do jego winy;
 choć nazwiemy każdy jego dzień, wskażemy każdy ślad i trik,
 nie znajdą dowodów, by śmierć go dopadła za ostatnie czyny.


__________________________________

Jan. Miro.
11 22
11 22
 

czwartek, 20 października 2022

Koniec milczenia

  

„Czas na bezczynność już dawno minął… w obliczu zła, które stoi przed światem, nie mogę milczeć!”

Wiem, że:
 
Milczenie może być cnotą.
 Milczenie może być wadą.
 Milczenie samo w sobie nie jest ani cnotliwe, ani złe.

Kohelet mówi: „Na wszystko jest pora (…) Czas milczenia i czas mówienia” (Koh 3:1,7).

Aleksander Sołżenicyn, człowiek, który cierpiał więzienie i ucisk ze strony brutalnego, bezbożnego i marksistowsko-komunistycznego reżimu czasów sowieckich, w Archipelagu Gułag stwierdza: „Milcząc o złu, zakopując je tak głęboko w sobie, że na powierzchni nie pojawia się żaden jego ślad, wszczepiamy je, a ono w przyszłości powstanie po tysiąckroć”.

Św. Grzegorz Teolog zauważył, że są takie czasy, „kiedy nawet przez milczenie prawda może zostać zdradzona.”

Metropolita Filaret, błogosławionej pamięci, pyta, „Czy nie zdradzilibyśmy prawdy również wtedy, gdybyśmy (…) jedynie milczeli – co zawsze jest łatwiejsze i bezpieczniejsze niż mówienie?”.

Abp. Edmund Burke zastanawia się, „Wszystko, czego potrzebuje tyrania, by zdobyć przyczółek, to milczenie ludzi o zdrowym sumieniu”.

Zatem nie chowaj głowy w piasek. Toczy się bitwa, w której nie ma zbyt wielu stron.

Dla mnie jest jasne: Ci, którzy chcą agresywnie narzucić wszystkim antymoralny, antychrześcijański, antytradycyjny sposób życia, nie będą milczeć. Robią w tym temacie wszędzie hałas. Żadne miejsce nie jest święte, nawet Twoja parafia i wiara chrześcijańska. Pragną zabrudzić wszystko swoim „postępowym” marszem śmierci. Pragną uciszyć wszelki sprzeciw. Twierdzą, coraz powszechniej, że im wszystko wolno. Pozostali mają milczeć.

Muszę więc mówić. Nie wiem, jak skuteczny będzie mój skromny, pojedyńczy głos. Ale przynajmniej będę mógł powiedzieć, że go podniosłem.

Podejmę moją małą próbę wystąpienia przeciwko ciemności tego czasu, przeciw ciemnocie świata. W obliczu zła, które stoi przed światem, nie mogę milczeć!

Wiem, że każdy z Was ma swoją filozofię życia. My, jako ludzie, dobrowolnie i ochoczo poddajemy się jakiemuś rodzajowi rozumowania. Ja dobrowolnie poddałem się wpływowi i świadomie wkroczyłem na ścieżkę Chrystusa – jest On głównym fundamentem, na którym będę starał się opierać swoje myśli i spostrzeżenia.

Ci, którzy cenią prawdę, dobro, cnotę i piękno, muszą się zjednoczyć. Bóg mówi, „Ludzie nie zapalają lampy i nie stawiają jej pod kloszem, lecz na stojaku (…) w ten sam sposób niech wasze światło świeci przed innymi” (Mat. 5,15-16).

„Obudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a oświeci cię Chrystus” (Ef 5,14).

Czas na bezczynność już dawno minął. Ciemność nienawidzi światła i zrobi wszystko, by je wygasić.

Wszystkie ciemności muszą przeminąć. Tylko Światłość jest wieczna i Ona będzie jaśnieć bez końca.

 _________________________________________
Opracowanie i redakcja Jan. Miro.

 Jan. Miro.
20 20
10 22


 

środa, 25 maja 2022

Ludzkie życie

 

 

ŻYCIE LUDZKIE

 

Życie jest jak liść,

który szybko więdnie i żółknie,

jak pył, który wiatr rozwiewa,

jak śnieg, który znika w mgnieniu oka,

jezioro, którego tafla błyszczy spokojnie,

kwiat, który przekwita,

sława, która trwa krótko,

trawa, którą łatwo się depcze,

szkło, które łatwo się rozbija,

sen, który kończy się wraz z porankiem,

piana, którą pochłania rześka fala,

plewy, które rozprasza każdy wiatr,

zakup, którego w końcu żałujemy,

bieg, który szybko sprawia radość,

strumień, którego wody pędzą jak strzała,

bańka powietrza, która wkrótce znika,

cień, który nas oszukuje,

szpadel, która kopie nam grób.

______________________________

Jan. Miro. 2000

piątek, 22 kwietnia 2022

Słowa wyzwalające

 

Sprawiedliwość społeczna. Kapitalizm. Socjalizm. Nacjonalizm. Systemowy rasizm.

 

Każde z nich może być słowem wyzwalającym”, czyli słowami wywołującymi silne emocje, czasem pozytywne, często negatywne.

 

Praojcem wszystkich słów wyzwalających jest prawdopodobnie faszysta”. W 1944 roku, ćwierć wieku po tym, jak Mussolini ukuł ten termin, George Orwell skomentował, że faszyzm jest prawie całkowicie pozbawiony znaczenia. W rozmowie, oczywiście, jest używany jeszcze bardziej dziko niż w druku. Słyszałem, jak odnosi się do rolników, sklepikarzy, Kredytu Społecznego, kar cielesnych, polowań na lisy, walk byków, Komitetu 1922, Komitetu 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang Kaj-szeka, homoseksualizmu, schronisk audycji Priestleya, grup młodzieżowych, astrologii, kobiet, psów i nie wiem, czego jeszcze”.

 

Więc twój Pit Bull jest faszystą? Nawet twój Golden Retriever?! Okazuje się, że faszysta” stał się po prostu kimś lub czymś, czego nie lubię.

 

To truizm, że żyjemy w coraz bardziej podzielonym społeczeństwie, a w rezultacie słowa często wywołują intensywne emocje. Jak osoba z głęboko zakorzenionymi przekonaniami i zamiłowaniem do uprzejmości powinna radzić sobie z tym odważnym nowym światem?

 

Może po prostu powinniśmy unikać słów wyzwalających, które zaciemniają rozmowę i wzmagają jej temperaturę.

 

Niektóre z tych słów mają w każdym razie wątpliwe pochodzenie. Karl Marx ukuł słowo kapitalizm”. Miało ono pejoratywny wydźwięk i dla wielu Amerykanów, a najwyraźniej większości millenialsów, nadal takie jest. Bycie kapitalistą oznacza zatem, że interesują cię tylko pieniądze, nie masz nic przeciwko wykorzystywaniu bezbronnych ludzi i środowiska, a także, podobnie jak zwycięzca w grze Monopoly, ostatecznie niszczysz konkurencję. Dla większości ekonomistów kapitalista to cnotliwy, podejmujący ryzyko przedsiębiorca, który daje sensowną pracę wielu ludziom; kapitalizm pomógł napędzić Wielkie Wzbogacenie i umożliwił zdumiewający postęp w ochronie środowiska.

 

Podobnie jak etykieta „kapitalizm”, termin „sprawiedliwość społeczna” również ewoluował od czasu, gdy został użyty po raz pierwszy w 1840 r. Obecnie jest on przedstawiany albo jako szlachetne przedsięwzięcie (nigdy nie spotkałem ani jednej osoby, która powiedziałaby, że popiera niesprawiedliwość!), albo jako dzielące hasło oznaczające niesprawiedliwe preferencje rasowe i inne, obejmujące równomierny rozkład zalet i wad społeczeństwa przez państwo. Albo może po prostu oznacza bycie miłym dla osób pokrzywdzonych.

 

Załóżmy, że uważasz, że polityka traktująca niektórych ludzi nierówno jest dobra lub przynajmniej konieczna, jeśli popycha społeczeństwo w stronę bardziej równych rezultatów. To jest trudne do wymówienia, i oczywiście dlatego używamy skrótowych terminów, takich jak sprawiedliwość społeczna. Ekonomista Frederick Hayek napisał, że nigdy nie spotkał nikogo, kto mógłby to naprawdę zdefiniować; niezależnie od tego dodał, że słowo społeczny”, gdy jest używane jako przymiotnik, zwykle wysysa znaczenie z każdego innego słowa, które modyfikuje. Jeśli to prawda, nie jest to dobre dla nauczycielinauk społecznych”. Tymczasem inni z dumą nazywają siebie wojownikami sprawiedliwości społecznej.

 

Chyba że ktoś nosi swastykę i należy do narodu aryjskiego, nie będę go nazywał faszystą. Może jesteś samozwańczym kapitalistą; powiem po prostu, że kochasz wolny rynek, co jest lepszym określeniem. Przepraszam, Karl. A jeśli użyjesz „sprawiedliwości społecznej”, zapytam cię, co masz na myśli.

 

Nieudolne rozumienie pojęć podważa jasną analizę. Ekonomista Thomas Sowell napisał kiedyś, że „Definicje same w sobie nie są ani „słuszne”, ani „niesłuszne”, ale sprzeczne definicje [utrudniają] ludziom wzajemne zrozumienie”. Pisał jasno, unikał dwuznaczności i pracował pilnie nad definiowaniem niejednoznacznych pojęć.

 

Dźwiękowe peany wydają się słyszalne w świecie, w którym sława może trwać tylko 15 minut, a mniej osób ma cierpliwość do przemyślanych dyskusji. Mimo to musimy oprzeć się słowom wyzwalającym, nawet jeśli zastąpienie ich dłuższymi opisami wymaga precyzji i głębszego myślenia.

 

Jeśli mamy tego spróbować, potrzebujemy dwóch starych cnót: cierpliwości i roztropności. Każda z nich wymaga trochę dłuższego cierpienia, trochę zaciśniętych ust, trochę tłumienia naszej skłonności do przerywania innym. Oznacza to zwolnienie tempa.

 

Oczywiście muszę dodać, że pewna świadomość ekonomicznego sposobu myślenia i znajomość historii również mogą nam pomóc w osiągnięciu tego celu.

 

 


 

Być może Przewodnik po słowach wyzwalających” byłby bardzo pomocny?

 

Masz ochotę powiedzieć - Możesz powiedzieć:

 

To reakcyjne !” - „Ten pomysł docenia sprawdzone tradycje”.

 

On jest prawicowym wariatem!” - „Docenia sprawdzone tradycje”.

 

Ona jest lewacką wariatką!” - „Ona widzi kluczową rolę rządów w zapewnieniu równości społecznej i ekonomicznej”.

 

Fanatyk uzbrojony w broń!” - „Wierzący w jednostki !” prawa „samoobrony”.

 

To socjalistyczne bzdury!” - „Ten pomysł może mieć pewne problemy z motywacją”.

 

Globalista!” - „Uważasz, że międzynarodowe zasady sprzyjają sprawiedliwości.”

 

Nacjonalistyczny szowinista!” - „Uważasz, że międzynarodowe zasady podsycają konflikty”.

 

Mizoginiczna świnia!” - „Wydaje się, że cenisz tradycyjne role płciowe”.

 

Podżegacz wojenny, który lubi spuszczać spust!” - „Wydaje się, że głęboko martwisz się terroryzmem.”

 

Amerykańska wyjątkowość!” - „Ameryka ma wyjątkową historię”.

 

Brokuły są lepsze od jarmużu!” - „Brokuły są mniej gorzkie niż jarmuż.”

 

I na koniec, ale nie mniej ważne:

 

Fido jest faszystą! ” - „Fido wydaje się być świetnym psem stróżującym.”

 

Mówiąc poważnie: często myślimy, że idee naszych przeciwników” są z naszej perspektywy tak, tak ewidentnie niedopracowane, płytkie i wątpliwe. Ale większość głupich i doskonałych pomysłów w rzeczywistości wynika z pojęć, z którymi zgadza się niemal każdy — co lubię opisywać jako pragnienie rozkwitu człowieka”. Jeśli zaczniemy od tej perspektywy i złagodzimy — lub przynajmniej ostrożnie zdefiniujemy — wszelkie słowa i frazy wyzwalające, może to być dobry początek bardziej produktywnej rozmowy.

 

Opracowanie Jan. Miro. 2022