Gdy siedząc w oknie
Patrzysz jak deszcz
zmywa strugami
Tysiące epitetów
twego miasta,
Czy nie myślisz wtedy
Aby cicho, w nocy
Prysnąć gdzieś
daleko, nad górski potok uroczy?
Miasto swych epitetów
ukryć już nie umie !
Jedźmy więc posłuchać
kropel strumienia
Rozbijanych o nasze
marzenia.
Jan.Miro.
’90