niedziela, 25 lipca 2010

DESZCZ



Gdy siedząc w oknie
Patrzysz jak deszcz zmywa strugami
Tysiące epitetów twego miasta,
Czy nie myślisz wtedy
Aby cicho, w nocy
Prysnąć gdzieś daleko, nad górski potok uroczy?
Miasto swych epitetów ukryć już nie umie !
Jedźmy więc posłuchać kropel strumienia
Rozbijanych o nasze marzenia.

Jan.Miro.
’90

środa, 14 lipca 2010

TOWARZYSZ


Twarz luźna, nieociosana, równo ogolona
Nienagannie zatopione oczy w kuflu piwa.
Włos, ślisko zsuwający się do tyłu,
Marynarka - czarna z czerwoną podszewką
Niemiłosiernie za duża i wygnieciona,
Przykrywa nienagannie białą koszulę
Krawatem złotym opasaną
Rękawiczki
Czarne, wąskie, a koniec szpicem zakończony
Twarz luźna
Oczy nienagannie w kuflu piwa zatopione.


______________
Jan.Miro.
0619
0391