Znowu rozpowszechniasz plotki;
Plotki o sobie samym.
Kłamstwa i półprawdy,
Które płynnie przechodzą
Z twoich ukrytych ust
Do twoich na wpół ukrytych uszu.
Słyszysz tylko wybrane brednie umysłu,
Który próbuje przekonać sam siebie,
Że zna swoją misję,
Swoje niestrudzone dążenie.
Obliczasz prawdę za pomocą suwaka fantazji,
Zakładając, że odpowiedź nada nowe znaczenie
Twojej stale powiększającej się bibliotece
Połamanych frazesów.
Tkasz mroczne tajemnice usiane drzazgami nadziei,
Które powstrzymują cię przed sięgnięciem po pętlę.
Modlisz się o prorocze sny,
O realną interwencję,
Katastrofalną zmianę,
Przełomową sensację, która sprawi,
Że twoje plotki dojrzeją do rzeczywistości,
Która pozwoli tykającej bombie zegarowej twojej egzystencji
Wybuchnąć w idealnie rozwinięte życie,
Warte trudu, jaki włożyłeś w jego stworzenie,
Zamiast wybuchnąć jak petarda,
Która po prostu powie „to już koniec!”.
========THE END========
Jan. Miro.
01 20
04 10
