wtorek, 13 maja 2025

Świadomy bunt

 

 

Plany rozwoju pośród upadającej cywilizacji.


Francis Maier ma rację, że jesteśmy teraz w punkcie zwrotnym historii — zakończenie pewnej epoki i początek nowej. Każdy, kto myśli, że wie dokładnie, co się wydarzy, prawdopodobnie się myli. Cokolwiek nadejdzie, będzie to zupełnie inny świat niż ten, w którym żyliśmy od II wojny światowej. Na pewno wiele rzeczy pogorszy się, zanim się poprawią. Instytucje społeczne — rządowe, edukacyjne, komunikacyjne, medialne, medyczne, zdrowia publicznego itd. — zawiodły nas. Stopień zgnilizny tych instytucji sprawia, że ​​reforma lub naprawa, przynajmniej w krótkim okresie, są niemożliwe.

Uważam, że nasze zadanie jest analogiczne do tego, które podjęli czescy dysydenci ery sowieckiej. Vaclav Benda, bo o nim wspominam, jest mniej znany, ale nie mniej ważny. W przeciwieństwie do Havla, Benda był wiernym katolikiem i pozostał ugruntowany w swoich chrześcijańskich przekonaniach, stawiając czoła wyzwaniom swoich czasów i miejsca.

Niektórzy czytelnicy bez wątpienia będą się zastanawiać, czy historyczna analogia do komunistycznego reżimu totalitarnego nie jest nieco przesadzona. Sytuacja może być zła, ale na pewno nie może być aż tak zła. Ale weźmy pod uwagę, jak uczył nas Eric Voegelin, że wspólną cechą wszystkich systemów totalitarnych nie są ani obozy koncentracyjne, ani tajna policja, ani masowa inwigilacja — jakkolwiek przerażające by one nie były. Wspólną cechą wszystkich systemów totalitarnych jest zakaz zadawania pytań: każdy reżim totalitarny najpierw monopolizuje to, co uznaje za racjonalność, i określa, jakie pytania wolno ci zadawać. Znamy tę cechę totalitaryzmu – to wszechogarniająca cenzura.

Jeżeli nie widzicie, że to właśnie dzieje się na niespotykaną dotąd skalę na świecie, to znaczy, że nie zwracaliście uwagi, bo system się domknął i pozornie jest do zniesienia. Jeśli nadal pozostajecie sceptyczni, rozważcie genialną formułę polskiego filozofa Leszka Kołakowskiego opisującą totalitarną metodę narzucania jedności całej populacji: doskonała integracja poprzez doskonałą fragmentację. Rozważcie to zdanie, oglądając telewizję lub przewijając media społecznościowe: doskonała integracja poprzez doskonałą fragmentację.

W czeskim kontekście lat 70. i 80., jak pisze profesor F. Flagg Taylor, „[Vaclav] Benda zauważył, że reżim komunistyczny albo starał się infiltrować i kooptować niezależne struktury społeczne dla własnych celów, albo je delegitymizować i niszczyć. Starał się utrzymać populację odizolowanych jednostek bez żadnych nawyków ani pragnień stowarzyszania się”. Innymi słowy, jak to ujął, żelazna kurtyna nie opadła tylko między Wschodem a Zachodem, ale między jedną osobą a drugą, a nawet między ciałem danej osoby a jej duszą.

Benda uznał, że wszelkie nadzieje na fundamentalną reformę reżimu lub nawet jego powstrzymanie są daremne. Nadszedł czas, aby zignorować oficjalne struktury reżimu i zbudować nowe, w których można by na nowo odkryć ludzką wspólnotę, a ludzkie życie można by przeżyć przyzwoicie. Benda zaproponował budowę nowych, niewielkich instytucji społeczeństwa obywatelskiego — w edukacji i rodzinie, w produktywności i wymianie rynkowej, w mediach i komunikacji, literaturze i sztuce, rozrywce i kulturze itd. — tą strukturę Benda nazwał „Równoległym Polis” (1978).

Opisał tę ideę następująco: „Sugeruję, abyśmy połączyli siły w tworzeniu, powoli, ale pewnie, równoległych struktur, które są zdolne, przynajmniej w ograniczonym stopniu, do uzupełnienia ogólnie korzystnych i niezbędnych funkcji, których brakuje w istniejących strukturach państwa totalitarnego, a tam, gdzie to możliwe, do wykorzystania tych istniejących struktur, aby je humanizować”. I wyjaśnił, że ta strategia „nie musi prowadzić do bezpośredniego konfliktu z reżimem, ale nie żywi złudzeń, że jeżeli byłyby to tylko „kosmetyczne zmiany” to niewiele da się zmienić”. Benda wyjaśnił:

Konkretnie oznacza to przejęcie na użytek równoległego polis każdej przestrzeni, którą państwo tymczasowo porzuciło lub której nigdy nie przyszło mu do głowy zająć. Oznacza to pozyskanie dla poparcia wspólnych celów… wszystkiego, co żyje w społeczeństwie i jego kulturze w najszerszym tego słowa znaczeniu. Oznacza to pozyskanie wszystkiego, co jakoś przetrwało niełaskę czasów (np. Kościół) lub co było w stanie, pomimo niesprzyjających czasów, zaistnieć.

Zadanie polegało na stworzeniu tak wielu równoległych struktur i instytucji, że chociaż [państwo] mogło w każdej chwili zniszczyć dowolną instytucję, to ostatecznie powstałoby ich tak wiele, że państwo nie byłoby w stanie zaatakować ich wszystkich jednocześnie.

Równoległe polis nie jest, jak podkreślał Benda, gettem ani podziemiem (underground); nie jest systemem czarnego rynku ukrywającym się w cieniu. Jak sugeruje słowo polis, celem tych instytucji było ostateczne odnowienie szerszego społeczeństwa, a nie całkowite wycofanie się z niego. „Strategicznym celem równoległego polis”, pisał Benda, „powinien być wzrost lub odnowienie kultury obywatelskiej i politycznej — a wraz z nią identyczną strukturę społeczeństwa, utworzenie więzi odpowiedzialności i współodczuwania”.

Benda przyznał, że każda instytucja równoległego polis byłaby Dawidem stojącym naprzeciwko Goliata potężnego państwa totalitarnego. Każda z tych instytucji mogła zostać zmiażdżona przez machinę państwową, jeśli państwo celowo wybrało ją do likwidacji. Zadaniem było zatem stworzenie tak wielu równoległych struktur i instytucji, że skorumpowane państwo ostatecznie ograniczyłoby swój zasięg: podczas gdy mogłoby zmiażdżyć dowolną instytucję w dowolnym momencie, ostatecznie byłoby ich zbyt wiele, aby państwo mogło zaatakować je wszystkie jednocześnie. Elementy równoległego polis zawsze przetrwałyby: gdy państwo zmiażdżyłoby jedną instytucję, dwie inne powstałyby gdzie indziej.

Plan działania

Równoległe polis wymaga przemyślanej strategii: nie rozwija się automatycznie. Jak Benda zaproponował w swoich czasach, był przekonany, że nadszedł czas, aby zbudować te nowe równoległe instytucje społeczeństwa obywatelskiego. Planować należało w 50-letnich przyrostach. Oznaczało to sadzenie nasion gorczycy, które mogą nie wykiełkować w pełni za naszego życia. Sugerował, aby dzisiejsze równoległe polis opierało się na trzech zasadach: suwerenności, solidarności i subsydiarności (pomocniczości).

W podsumowaniu przytoczę pięć krótkich punktów, które zilustrują zastosowanie tych zasad w naszej obecnej rzeczywistości.

Po pierwsze: rządy podczas COVID-19 zażądały, abyśmy zostali pozbawieni władzy i odizolowani. Ludzie na całym świecie zrzekli się swojej suwerenności i porzucili solidarność społeczną. Natomiast nowe równoległe instytucje społeczeństwa obywatelskiego muszą przywrócić suwerenność jednostkom, rodzinom i społecznościom oraz wzmocnić solidarność społeczną.

Po drugie: rynki, komunikacja i struktury rządowe stały się coraz bardziej scentralizowane na poziomie krajowym i globalnym, pozbawiając jednostki, rodziny i lokalne społeczności prawowitej władzy, prywatności i wolności. Dlatego nowe instytucje muszą być oparte na technologiach i modelach zdecentralizowanej komunikacji, dzielenia się informacjami, władzą oraz rynkami produktywności i wymiany.

Po trzecie: jednostki, rodziny i społeczności lokalne zostały pozbawione swojej prawowitej władzy i stały się celem ataków. Aby to naprawić, nowe instytucje równoległe muszą wspierać zasadę subsydiarności (pomocniczości) i wzmacniać praktyczne wysiłki na szczeblu lokalnym.

Po czwarte: strach został wykorzystany jako broń, aby zmusić jednostki, rodziny i społeczności do oddania swojej suwerenności, a nawet sprawić, że zapomną, że kiedyś ją mieli. Aby pomóc jednostkom, rodzinom i małym społecznościom odzyskać suwerenność — ich zdolność do samorządzenia — musimy pomóc ludziom przezwyciężyć ich strach i pomóc znaleźć odwagę.

Po piąte, wraz z wprowadzeniem nowych mechanizmów nadzoru i kontroli społecznej — bioasekuracyjnego modelu zarządzania, biometrycznych identyfikatorów cyfrowych, cyfrowych walut banków centralnych, kapitalizmu nadzoru itd. — okno czasowe na odzyskanie solidarności i odzyskanie suwerenności szybko się zamyka. Dlatego nastał czas zacząć działać już teraz.

Zakończę na tej uwadze

 Naszą wizją jest świat, w którym ludzie mają możliwość uniezależnienia się od państwa i życia w wolnym społeczeństwie. Parallel Polis promuje, udostępnia i tworzy technologie oraz edukację, których ludzie potrzebują, aby angażować się w niezależne społeczeństwo i chronić wolność jednostki. Tworzy wolne i inspirujące środowisko poprzez upowszechnianie idei i narzędzi na rzecz niezależnego i dobrowolnego społeczeństwa.

 Wartości, które stoją u podstaw zmian to: wolność, wolontariat, edukacja (samodzielna), aktywność/produkcja, kreatywność/wzrost, …Wolność jest podstawową wartością PP. Polega ona na autonomii osobistej i ma część bierną (nikt mi nie rozkazuje) oraz część czynną (produkcja, twórczość).

 Podejmujemy decyzje swobodnie. Kierujemy się naszymi osobistymi i wspólnymi wartościami oraz zdrowym rozsądkiem. Podejmij decyzję najlepiej jak potrafisz. Jeśli czegoś nie wiesz, pytaj. Skonsultuj się z kimś, jeśli uważasz, że jest to konieczne, ale nie pytaj o pozwolenie.

_____________________________________________________

Źródło: A. Kheriaty „Rebellion, Not Retreat” The American Mind (June 27, 2023).
Tłumaczenie i red. Jan. Miro. 2025


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz