czwartek, 20 lutego 2020

Bicie serca pod opadłymi skrzydłami

 


Bicie serca pod opadłymi skrzydłami

 

Bogowie snują swoje tajemne rytuały,

Modlitwy wznoszą się jak grzmot, wstrząsając niebiosami.

Przewrócone i ułożone w postrzępione stosy,

Skrzydła przecinają powietrze, szybko jak błysk otchłani.

 

Silniki ryczą, dziko i nieustępliwie,

Powiew zimna, zamrożony w bursztynie.

Pociski szybują nad tłumem jak sępy,

W mgnieniu oka rozkwita zniszczenie,

Nieustępliwe, bez litości.

Niebo pęka, nagle, gwałtownie,

Spadochron rozwija się jak krucha dusza,

Chaos gęstnieje, ciężki, duszący.

 

A w górze rozciąga się bezkresne niebo,

Piasek unosi się powolnymi falami

I szepcze do ziemi,

W obawie, że spotka ją przedwczesny koniec.

Wtedy uderza rozstanie – szybkie, nieodwracalne.

Pomróki duchów unoszą się w powietrzu,

Najdelikatniejsze światło dotyka ofiarę.

To jeszcze nie pożegnanie,

Czuć delikatne bicie serca,

Ale to tylko przedłużająca się agonia.

 

______________________________________________

Jan.
Miro.

24 20
02 20

WOJNA 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz